niedziela, 1 września 2013

Wrocław miastem rozwiniętej sieci tramwajowej



Wiem, że tytuł tego wpisu jest dosyć absurdalny, ponieważ każdy wie, że od dwudziestu lat ogranicza się we Wrocławiu zasięg linii tramwajowych. Powstają nowe osiedla, a komunikacja powoli "zwija się".

Inspiracją do napisania kilku zdań, było pojawienie się ciekawego artykułu w Gazecie Wrocławskiej z dn. 28 sierpnia 2013 - "Zabytkowe tramwaje wrócą na szyny. Nawet ten pamiętający jeszcze Breslau". W tekście możemy przeczytać bardzo dobrą informację, i tu cytat: "Wkrótce na ulicach miasta zobaczymy zabytkowe tramwaje, które przed oraz już po wojnie jeździły po Wrocławiu, a następnie przez lata niszczały w zajezdniach. Niebawem mają zapaść decyzje, kiedy ruszy remont zabytkowego tramwaju Linke Hofmann Maximum". Te tramwaje to symbol Wrocławia, wcześniej Breslau, i o ten symbol możemy i powinniśmy dbać.

Teraz trochę historii. Fabryka produkująca wrocławskie tramwaje powstała w 1832 jako niemieckie zakłady Maschienenbauanstalt Breslau (Zakład Budowy Maszyn). Produkcja na terenie zakładu została rozpoczęta już w 1833 roku, a fabryka należała do grona najstarszych producentów taboru szynowego w Europie. Od 1839 działała jako Wagenbauanstalt Gottfried Linke (Zakład Budowy Wagonów Gottfried Linke), potem kilkakrotnie zmieniała nazwę, na m.in. Linke-Hofmann Werke (Zakłady Linke-Hofmann). Podczas I wojny światowej fabryka produkowała też samoloty dla armii niemieckiej. Przed II wojną światową wytwarzała ona oprócz wagonów kolejowych także tabor tramwajowy, w tym m.in. pierwszy tramwaj o stalowej konstrukcji pudła – LH Standard.

LH Standard (Lw), określany także jako Einheitswagen – oznaczenie tramwaju elektrycznego wytwarzanego w latach 1925–1929 w zakładach Linke-Hofmann Werke we Wrocławiu. Opracowany w 1924 roku tramwaj LH o konstrukcji całkowicie stalowej był pierwszym tego typu wozem produkowanym seryjnie na terenie Niemiec. Wcześniej pierwszy w Niemczech lekki doczepny wagon stalowy wyprodukowała w roku 1909 wrocławska firma Eisenwerk Gustav Trelenberg. LH Standard to jednoczłonowy, dwustronny i dwukierunkowy wóz, w którym zastosowano zamknięte pomosty, odsuwane na bok drzwi wejściowe oraz potrójne resorowanie. Przedział pasażerski wyposażono w 7 rzędów wyściełanych czarno-czerwonym aksamitem siedzeń w układzie 1+2. Posiadały one ruchome oparcia umożliwiające ustawienie zawsze przodem do kierunku jazdy. Wyposażenie elektryczne pochodziło z firm Siemens oraz AEG Berlin. Stosowano silniki o mocy 28, 42 lub 46 kW.

Ogółem dostarczono do Wrocławia 232 egzemplarze, którym nadano numery boczne 1001-1232. Podczas II wojny światowej 6 z nich przeniesiono do Katowic i jeden do Düsseldorfu, a w 1949 15 oddano do Warszawy, gdzie otrzymały oznaczenie Lw. W trakcie eksploatacji poddawane były rozmaitym modernizacjom. Warszawskie wagony wycofano w latach 60., zaś we Wrocławiu kursowały liniowo do maja 1977, a następnie część z nich przekwalifikowano na tabor gospodarczy. W 1984 jeden wagon trafił do Krakowa, gdzie używany był podczas nagrywania filmu Brat naszego Boga i nie wrócił już do Wrocławia. Obecnie wagony LH Standard znajdują się w zbiorach wozów historycznych we Wrocławiu (10 sztuk, w tym wagon-kawiarenka Baba Jaga Towarzystwa Miłośników Komunikacji Miejskiej z 1929), Warszawie (nr 541 ex wrocławski nr 1024 z 1925) i Krakowie (ex wrocławski nr 1076 z 1926).

http://pl.wikipedia.org/wiki/Plik:LH-G-061.jpg
Produkcja pięknych tramwajów LH to nie wszystko. Trzeba było zadbać także o tory i trasy przejazdów. W tym miejscu wychodzi kunszt przedwojennych mieszkańców Wrocławia, ich pomysłowość oraz bardzo praktyczne podejście. Linie tramwajowe były tak zaprojektowane, żeby z jak najmniejszą liczbą przesiadek dojechać do najbardziej strategicznych miejsc w mieście (Dworzec PKP - Haupt Bhf. oraz Freiburger Bhf., Rynek, targowisko, Hala Stulecia, Zoo). Warto też zauważyć, że tramwaje we Wrocławiu to najstarszy system tramwajów elektrycznych na terenie obecnej Polski. W układzie stałym składają się na niego 22 linie dzienne (linie nocne zawieszono w 2003). Łączna długość linii (tory o rozstawie szyn 1435 mm) wynosi 258,2 km, a torowisk 84 km. W ich przebiegu znajduje się 6 zajezdni, 20 pętli oraz 3 krańcówki.

Bardzo mocno sieć tramwajowa we Wrocławiu zaczęła się rozwijać w latach 30 -tych XX wieku. W październiku 1935 zreformowano trasy linii tramwajowych, przystosowując sieć do obsługi widowisk masowych. Zbudowano dodatkowy, trzeci peron przy Hali Stulecia oraz trójtorową pętlę przy Stadionie Olimpijskim. W latach 30. wydłużono linię w obecnej al. Hallera. Na odcinku między ul. Gajowicką a pętlą na wysokości ul. Beniowskiego kursował początkowo w ruchu wahadłowym pierwszy we Wrocławiu wagon z odbierakiem pantografowym. Od końca lat 30. stopniowo wymieniano we wszystkich wagonach odbieraki pałąkowe na pantografy, jednak do końca II wojny światowej nie zakończono przebudowy taboru.

Kliknij aby powiększyć
Obok została zaprezentowana mapa Wrocławia z lat 30 - tych XX wieku. Ja ją oglądałem pod kątem planów rozwoju zabudowy dzielnicy "Krietern" (obecnie Krzyki). Nie mogłem przejść obojętnie wobec czerwonych linii, które oznaczają linie tramwajowe. Osiedla Borek i Grabiszynek były fantastycznie skomunikowane z centrum miasta, dodatkowo istniały plany rozbudowy sieci o ulice Kruczą, Kwaśną, Pereca i do Grabiszyńskiej. Hitem jest (czego na mapie niestety jeszcze nie widać) poprowadzenie dodatkowej linii tramwajowej ul. Gajowicką a później ul. Racławicką (obok dzisiejsdzego basenu WKS) i dalej prosto w stronę Oporowa i Alei Piastów. Tak, tak, dobrze myślicie - planowano tam budowę mostu na rzece Ślęzy. Plany były kilkadziesiąt lat temu, a podobno, za pięć lat ma powstać ta przeprawa. Pożyjemy, zobaczymy.

Na chwilę obecną to tyle. O tramwajach jeszcze napiszę.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz