sobota, 5 stycznia 2013

Wrocławska Kolej Dojazdowa - zapomniany rarytas

Plac Staszica we Wrocławiu widoczna
lokomotywa od kolejki wąskotorowe
Zima w tym roku nie dopisała, nie ma śniegu, jest ciepło, prawie wiosennie. Padające często deszcze sprawiają, że człowiek poszukuje odskoczni. Jakkolwiek by się ona nie nazywała. Temat Wrocławskiej Kolei Dojazdowej (WKD) pojawił się w mojej głowie dosyć dawno temu, ale dopiero teraz wyciągam go na światło dzienne.

Nie chcę się rozwodzić nad genialnością i pomysłowością Niemców, którzy budowali Breslau. Wspomnieć można o kilku prostych rozwiązaniach, które dosyć sprawnie ułatwiały życie mieszkańcom. Mało tego, że powstawały nowe linie tramwajowe (teraz się je zamyka), po mieście krążyła kolej wąskotorowa, którą można było dojechać do mniejszych miasteczek pod Wrocławiem. To ciekawe rozwiązanie warte jest szerszego opisania. Chcę Was, drodzy czytelnicy, zabrać w ciekawą podróż w wehikule czasu. Gotowi? Zaczynamy.

Wrocławska Kolej Dojazdowa - ściślej Kolej Wąskotorowa Wrocławsko-Trzebnicko-Prusicka (do 1945 pod firmą Breslau – Trebnitz – Prausnitzer Kleinbahn Aktiengesellschaft), połączona później (w 1945 roku) ze Żmigrodzko-Milicką Koleją Powiatową; uruchomiona została w 1894 roku (wtedy otwarto kolej milicką; linię z Wrocławia do Prusic uruchomiono 1.06.1899). Siedzibą kolejki była od początku do końca jej istnienia w 1991 roku stacja Trzebnica Gaj.

rozkład jazdy kolei wąskotorowej z 1951/52
(przed likwidacją dworca przy pl. Staszica)
Jej wrocławski pasażerski Dworzec Miejski (tuż po wojnie nazywany "Wrocław Główny Wąskotorowy") zlokalizowano w pobliżu Dworca Nadodrze, na dzisiejszym Placu Staszica, przy kościele św. Bonifacego. Był to dworzec czołowy, a tory wiodły zeń na północ dzisiejszymi ulicami Pomorską i Reymonta przez Most Osobowicki na prawy brzeg Starej Odry (budynek dworca istnieje, pod koniec XX wieku jego wewnątrze zostało przebudowane i zaadaptowane na potrzeby pobliskiej parafii św. Bonifacego). Za mostem Osobowickim zlokalizowany był towarowy dworzec przy ul. Na Polance (połączony rozjazdami z głównym torem kolei), potem pasażerski przystanek Wrocław-Karłowice (Breslau-Karlowitz), Wrocław-Różanka (Breslau-Rosenthal), Wrocław-Poświętne (Breslau-Lilienthal) i znajdująca się już poza ówczesnymi granicami miasta stacja Widawa (Weide.
Lokomotywa kolejki wąskotorowej Wrocław-Trzebnica
na placu Staszica (1936 r.)
Dalszy bieg linii wiódł przez Ligotę Piękną, Wisznię Małą do Trzebnicy i dalej do Prusic. Pociąg tej linii z Trzebnicy do dworca miejskiego we Wrocławiu (przy pl. Staszica) jechał - według rozkładu jazdy z 1944 roku - 1:45 h, pokonując w tym czasie 26,0 km trasy ze średnią prędkością podróżną około 14,8 km/h. Na drogę z Wrocławia do Trzebnicy tą samą trasą zużywał pięć minut więcej, ze względu na fakt, że pokonywał na tym odcinku różnicę poziomów - Trzebnica leży prawie sto metrów powyżej Wrocławia.

Wagon kolejki wąskotorowej Wrocław- Trzebnica-Prusice
Warsztaty i główna parowozownia Kolei Wrocławsko-Trzebnicko-Prusickiej mieściły się w Trzebnicy, parowozownie pomocnicze natomiast - w Wysokim Kościele, Różance i Karłowicach. W 1902 dysponowano dziewięcioma parowozami firmy Krauss z Linzu, trzema wagonami bagażowymi, 25 osobowymi i 132 towarowymi. Oprócz tego w użyciu były także platformy do przewożenia wagonów normalnotorowych, pozwalające uniknąć konieczności przenoszenia z wagonu zwykłego na wąskotorowy ładunku dostarczonego koleją normalnotorową, a przeznaczonego do odbiorców znajdujących się w zasięgu tylko kolei wąskotorowej. W Różance istniało połączenie linii wąskotorowej z normalnotorową linią do Sołtysowic, dzięki temu możliwe było tu ładowanie na platformy wagonów normalnotorowych i przewożenie ich aż do Wysokiego Kościoła.

Wagon kolejki wąskotorowej Wrocław- Trzebnica-Prusice
Przed I wojną światową roczne przewozy pasażerskie kolei sięgały 450 tys. osób, a towarowe - 100 tys. ton. W czasie I wojny przewożono nawet 600 tys. pasażerów rocznie.

Linia była w obrębie miasta dwutorowa i ułożona została w jezdni ulic z szyn wpuszczanych w bruk. Wkrótce po jej wybudowaniu przeprowadzono (w 1903) przez Pomorską, Reymonta i Most Osobowicki nową linię tramwajową, która zgodnie z porozumieniem pomiędzy właścicielami spółki kolejowej a magistratem miasta, częściowo wykorzystywała wybudowaną dla kolei infrastrukturę. Była ona zawczasu na to wspólne wykorzystanie zaprojektowana i przygotowana. Ułożono przy każdym z dwóch torów kolei trzecią szynę tak, że powstał trójszynowy splot kolejowego toru wąskiego (750 mm) z tramwajowym normalnej szerokości (1435 mm). Za mostem tory rozdzielały się: tramwaj skręcał w lewo - na zachód - w kierunku Osobowic, a wąskotorówka w prawo, na Karłowice. Wspólny odcinek tramwajowo-kolejowy mierzył łącznie 0,96 km. Po południowej stronie Starej Odry, przy dzisiejszym Wybrzeżu Conrada Korzeniowskiego, istniało odgałęzienie toru kolei do portu miejskiego (na wschód od linii), gdzie mieściły się towarowe bocznice przeładunkowe.

Kolejka wąskotorowa na ul.Reymonta
W roku 1939 wrocławska kolej wąskotorowa dysponowała taborem, w skład którego wchodziło 8 lokomotyw parowych, 34 wagony pasażerskie, 3 wagony bagażowe i 146 wagonów towarowych. Podczas II wojny światowej, po spadku przewozów w okresie międzywojennym wywołanym rosnącą konkurencją transportu samochodowego, nastąpił ich znaczniejszy wzrost, wynikający m.in. ze zwiększenia zapotrzebowania na transport węgla z portu rzecznego.

Znajdująca się na północnym brzegu Odry, przy dzisiejszej ul. Na Polance stacja towarowa od 15 grudnia 1951, kiedy zdecydowano się zlikwidować dotychczasowy dworzec przy pl. Staszica, przejęła funkcję miejskiego dworca osobowego tej linii pod nazwą "Wrocław Wąskotorowy". Wprowadzenie w latach 50. trakcji motorowej spowodowało, że czas jazdy tych z pociągów, które składały się z wagonu motorowego, skrócił się o około 15-20 minut; dojazd z Trzebnicy do Wrocławia możliwy był (na skróconej do dawnej stacji Wrocław Towarowy [potem Wrocław Wąsk.] trasie) w ciągu godziny. Rozkłady jazdy z lat 60. wskazują jednak, że po paru latach czas jazdy się znowu wydłużył. Ponadto czasami dochodziło do przegrzewania się wagonu motorowego na odcinku linii prowadzącym przez Góry Kocie.

Słupek hektometrowy 4,4 km, zachowany na pasie zieleni
pomiędzy jezdniami ulicy Żmigrodzkiej
nieopodal Centrum Handlowego "Marino" i "Hasco-Leku".

Likwidacja połączenia wąskotorowego Trzebnicy z Wrocławiem nastąpiła 27 maja 1967. Okoliczna ludność próbowała temu zapobiec - wiedząc, że ostatni pociąg (wagon motorowy) dojechawszy do Trzebnicy Gaj już nigdy nie powróci, zablokowano tor na stacji Piotrkowiczki; jednak Milicja Obywatelska dopilnowała, by pociąg bez przeszkód dotarł do stacji docelowej. Wkrótce po tym wydarzeniu przystąpiono do demontażu torów na odcinku Wrocław Wąsk. - Trzebnica Gaj. Rozbudowa (poszerzenie) połączenia drogowego z Trzebnicą (w tym ul. Żmigrodzkiej), a także wydłużenie w mieście linii tramwajowej na Poświętne definitywnie zniszczyło niemal wszystkie pozostałości torów, bocznic i rozjazdów Kolei Wrocławsko - Trzebnicko - Prusickiej na terenie Wrocławia i na trasie między Wrocławiem a Trzebnicą.

Obecnie na terenie miasta Wrocławia odnaleźć można dwie pozostałości torowe po kolei wrocławskiej - resztki torów stacyjnych przy placu Staszica oraz fragmenty wąskotorowej bocznicy Cukrowni Różanka przy ul. Chorwackiej.

To chyba ostatni we Wrocławiu fragment torów,
jaki prowadziły niegdyś do Trzebnicy i Sulmierzyc
ze stacji "Wrocław Wąsk. Główny".
Jak widać są jeszcze węższe niż tory tramwajowe.
Cała kolej została zlikwidowana 14 września 1991, kiedy do Prusic odjechał ostatni planowy "Latający Trzebniczanin", prowadzony przez wagon motorowy Mbxd1-203. Do dziś na niektórych odcinkach dawnej linii pozostały pamiątki w postaci szyn w przejazdach, mostków, fałdowań ziemi po podkładach (stacja Trzebnica Gaj), dawnych zabudowań (Wrocław Wąsk., Trzebnica Gaj i Żmigród Wąsk. - lokomotywownie), nasypów; pozostała też wiata przystankowa na przystanku Grabownica.

Cała historia WKD może wywołać nostalgię i wzruszenie, może zadziwić i może też pobudzić do działania. Mam dla Was dobrą wiadomoś. Obecnie planuje się odbudowę kolejki na odcinku Pracze - Milicz Wąsk. - Bracław, co będzie finansowane z funduszy unijnych. Czy w przyszłości odbudowana będzie kolejka w samym mieście Wrocławiu? To chyba pozostaje marzeniem, ale marzenia mają to do siebie, że prędzej czy później się spełniają.

Tekst i fotografie pochodzą z wikipedii i portalu fotopolska.eu

1 komentarz:

  1. rzeczywiście, wywołałeś we mnie nostalgię. czasami mam wrażenie, że wszystko co piękne już zrobiono i chwilę później wyrwano z korzeniami. Fajnie, że ktoś zajął się reaktywacją kawałka tej kolejki.

    OdpowiedzUsuń