środa, 3 kwietnia 2013

Kuchenne rewolucje w ogniu krytyki, czyli Magda Gessler na ostrzu noża


Program kulinarny cieszy się niezwykłą popularnością, szczególnie mniej wymagających widzów. Uczciwie muszę się przyznać, że sam z wypiekami na twarzy oglądałem kilka odcinków, marząc o własnej kuchni/restauracji/budzie z knyszami. Okazuje się jednak że, "ą,ę" światowej sławy krytyk kulinarny i właściciel wielu restauracji Daniel Luttringer, zainteresował się programem Magda Gessler i pozwolił sobie na kilka zdań krytyki.

Materiał opublikował portal MenStream.pl, któremu dziękuję za możliwość przedruku i kopiowania. Zapraszam do ciekawej lektury.

Daniel Luttringer to Francuz prowadzący jedną z najlepszych szkół hotelarskich świata - Les Roches w Szwajcarii. Jeden semestr kosztuje tam około 40 tysięcy euro. Mistrz kuchni stworzył w swoim życiu kilka dużych restauracji i hoteli butikowych. W rozmowie z MenStream.pl ocenia program Magdy Gessler i wspomina, jak wyrzucał gościa z restauracji.

Dziekan Les Roches mówi wprost, restauracje stworzone w kilka dni nie mają prawa przetrwać dłużej, a programy typu „Kuchenne rewolucje” to po prostu show, które dobrze sprzedaje się właśnie w takiej formie. Restauracja, nawet po gruntownych zmianach, nie jest w stanie funkcjonować dłużej, niż 5 lat. Później i tak czeka ją krach. Daniel Luttringer sam stworzył od podstaw kilka restauracji. Jedną z nich otworzył w pomieszczeniu po sklepie z motocyklami. Wszystko z niej wyrzucił, meble i talerze kupił na pchlim targu, a następnie sprzedał biznes. Jego obecny właściciel zarabia na nim ponad 3 miliony złotych rocznie.

Daniel Luttringer tłumaczy w wywiadzie dla MenStream.pl, że aby osiągnąć sukces w branży restauratorskiej, nie wystarczą tylko pieniądze. - „W czasach, kiedy wszędzie dookoła są smartfony, komputery etc., ludzie szukają właśnie takich miejsc, gdzie mogą o tym zapomnieć. Wydaje mi się, że taki obecnie panuje trend” - mówi w pierwszym internetowym wywiadzie, jakiego udzielił w życiu. Nie chodzi więc tylko o to, by posiadać gwiazdki. Zdaniem mistrza kuchni, są one zbędnym ozdobnikiem i wymagają od właściciela niesamowicie wytężonej pracy. - „Ja nie posiadam żadnych gwiazdek i sądzę, że jestem dużo szczęśliwszy od tych, którzy pod nazwą swojej restauracji mają te niewielkie znaczki. Zarobiłem także więcej pieniędzy na tej restauracji z antykami niż na butikowych hotelach. Na dodatek miałem mniej stresu i dużo więcej przyjemności” – podsumowuje w rozmowie z MenStream.pl Francuz.

Aby stworzyć niepowtarzalną atmosferę, trzeba zadbać w pierwszej kolejności o personel. Nawet o tych, którzy pracują na zmywaku, bo bez nich, jak wskazuje Luttringer, restauracja nie jest w stanie funkcjonować. - „Można otworzyć lokal bez jednego szefa, bez jednego kucharza, bez jednego kelnera, ale bez kogoś, kto zmywa, nie dasz rady. Musisz więc ludzi dobrze karmić, dobrze im płacić i z nimi rozmawiać” – podkreśla w wywiadzie z MenStream.pl.

Wcale więc nie jest tak, że najważniejszy jest klient. Jak mówi dziekan Les Roches, oczywiście, że gość zawsze jest królem. - „Zawsze to powtarzam - bądź ostrożny, bo on naprawdę jest królem. Dodaję jednak po chwili, że tak, faktycznie jest królem, ale musi również zachowywać się, jak na króla przystało. Jeśli więc masz gościa idiotę, musisz jak najszybciej odseparować tę osobę od siebie i powiedzieć: wiem, że nie czujesz się tu dobrze i nie spędzasz miło czasu, ja także nie czuję się z tym dobrze, więc powinieneś jak najszybciej wyjść”.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz